dzisiaj bedzie krotko i na temat.
1 ) W Nigerii znajdziemy ponad 350 plemion, ktore
generalnie dzieli sie na 3 glowne. Housa, Youruba i Igbo. Hausa sa zazwyczaj
muzulmanami. Yoruba muzulmanie i protestanci a Igbo katolicy. Co ciekawe, ich
wspolnym jezykiem jest…angielski! Kazde plemie ma swoj jezyk, tak rozny od
drugiego, ze mimo , iz mieszkaja w jednym kraju nie sa w stanie sie komunikowac
inaczej niz po angielsku.
Mimo, ze jestem tu tak krotko w wielu
przypadkach po wygladzie zewnetrznym moge odgadnac kto z jakiego plemienia
pochodzi (to tak jak z kandurami z polwyspu arabskiego :D po czasie potrafie
rozpoznac kandure emiracja od saudyjskiej czy kuwejckiej;)))
Po przylocie do Nigerii
uczestniczylam w spotkaniu z tutejszymi pracownikami. Poprosilam, aby przez pare minut przedyskutowali
kilka tematow a nastepnie podzielili sie
ze mna swoimi wnioskami. Bardzo sie zdziwilam kiedy zorientowalam sie, ze
porozumiewaja sie po angielsku.
Pewnie chca, zebym sie czula komfortowo I slyszala o czym dyskutuja – pomyslalam. Dopiero po spotkaniu odkrylam, ze ludzie z roznych czesci Nigierii uzywaja zupelnie roznych jezykow.
Pewnie chca, zebym sie czula komfortowo I slyszala o czym dyskutuja – pomyslalam. Dopiero po spotkaniu odkrylam, ze ludzie z roznych czesci Nigierii uzywaja zupelnie roznych jezykow.
2)
W Nigerii nikt nikogo o nic nie pyta!
Hmmmm?? Juz wyjasniam.
Trzy literki tworzace angielskie slowo ASK
(pytac) dla Nigeryjczyka sa nie do wymowienia. Wszyscy jak jeden maz, wymawiaja
to slowo jako AKS! Do tej pory niezle mnie to bawi ;))) A juz do gromkiego
wewnetrznego smiechu doprowadza mnie ichniejsze “ahaaaaaaaaa” albo “aaaaaaaaaaa”,
ktore znacza tyle co: ok, rozumiem, slucham etc. Wypowiadaja to z przekomicznym
dla mnie akcentem no I oczywiscie wooooooolnooooooo.
Jest jeszcze szybkie “aa, aa” – ktore w
zaleznosci od kontekstu moga znaczyc tyle samo co “ahaaaaaaaa I aaaaaa’ ale
moze tez znaczyc: nie, nie wolno, stop
3)
NOW – z ang. Teraz
Chyba ukochane slowo. Uczono mnie w szkole, ze pytanie jak sie masz, w jezyku angielskim
brzmi “How are you?”. Otoz w Nigerii nikt nie pyta how are you, pytaja za to:
HOW NOW albo HOW FAR? Odpowiedz jest rownie dziwna, tzn good NOW, fine NOW etc
Now – doczepia sie do wszytkiego i bynajmniej
nie traktuje sie tego w doslownym znaczeniu tego slowa, np. Eat now – wcale nie znaczy jedz teraz, tylko
jedze prosze, czestuj sie, itd.
Nigeryjski accent jest dosc trudny I mimo,
iz angielski jest na stosunkowo wysokim
poziomie, to nie raz ciezko sie dogadac. Kiedys w Dubaju jeden z naszych
Nigeryjskich klientow zapytal mnie o “conference room”, no to go wyslalam do
business center I naszych sal konferencyjnych (no bo tak zrozumialam)…a jemu o kibelek chodzilo :D
4)
Jako byla kolonia brytyjska Nigeria
odziedziczyla nie tylko jezyk ale tez np. Dwa krany w jednej umywalce, z zimna i z ciepla woda. Przerwy w dostawie wody, tak samo jak I pradu
sa na porzadku dziennym. Biura i domy (tych bardziej zamoznych) wysposazone sa
min. w dwa generatory.
5)
Juz wiem skad sie wzielo powiedzenie “siedziec na tronie” I “tam, gdzie
krol piechota chodzi!
Z Nigerii ;)))))))))))))) bo…
Z Nigerii ;)))))))))))))) bo…
Hmm, jakby to napisac. Prosto z mostu:
kibelki sa …wysokie(jak tron, jakby nie patrzec;))) Bardzo wysokie :D Stawiane
na okolo 10cm malym podescie. Nigeryjczycy zazwyczaj sa duzi I wysocy. (no
chyba, ze cos z otoczeinem, w ktorym przebywam jest nie tak I tylko oni buduja
kibelki na podwyzszeniu ;))) Moje 170 cm jest w sam raz, ale juz nie raz
wyobrazalam sobie kogos o wzroscie 150cm siedzacego na kibelku z dyndajacymi w powietrzu
nogami!!! ;)
6)
Ogromnie dziwi mnie do tej pory ilosc bialych
ludzi w Lagos. Przygotowujac sie do wyjazdu czytalam to tu to tam, ze kraje
europejskie sciagaja swoich obywatelii z Nigerii, bo niebezpieczne. Okazuje sie
jednak, ze codziennie, w kazdym miejscu, do ktorego jade sa ludzie z zachodu!!
Markety sa wrecz pelne! Jest kilka kawiarni, do ktorych jak sie wejdzie to ma
sie wrazenie, ze jest sie w pubie w UK albo w Paryzu!. Wczoraj nasza firma
brala udzial w charytatywnym golfowym evencie, gdzie na oko bylo z 70% bialych!
7)
Na koniec zobaczcie jakie perelki wynalazlam :)
| Hurtowa Sprzedaz Oleju Opalowego |
| Sasiad z gory jest Polakiem :) |
Pozdrawiam Was ja i moja zaokienna przyjaciolka jaszczurka, ktora dzis
obudzila mnie stukajac glowa w szybe :D Jesli jest na Sali psychiatra
jaszczurkowy prosze sie zglosic ;))
A dla tych, ktorzy wczoraj czytali smutne informacje z
Nigerii,powiem jedynie, ze porwania, zabojstwa zdarzaja sie glownie w Polnocnej
Nigerii i w delcie Nigru. Lagos, mimo, ze to ogromna metropolia jest za dnia
stosunkowo bezpieczne.
Dziekuje Wam wszystkim za
cieple slowa I przesylam mnostwo afrykanskiego slonca I tony mango ;)
Witam,
OdpowiedzUsuńDzieki za kolejne ciekawostki! :) Jesli chodzi o wypowiadanie 'aks' zamiast 'ask' to jest to bardzo czesto spotykane tutaj w UK wsrod czarnoskorych (nie tylko Nigeryjczykow). Czytalam kiedys na ten temat i podobno slowo 'aks' bylo kiedys uzywane zamiast 'ask'. Slowo 'aks' pochodzi z dialektu uzywanego pomiedzy 12 a 15 wiekiem, potem zaczeto uzywac obecnego slowa 'ask'. Plantacje z niewolnikami bardzo czesto byly w posiadaniu Amerykanow z angielskimi korzeniami, slowo aks bylo dosc powrzechnie uzywane w czasach niewolnictwa zamiast ask, no i tak juz pozostalo :)
Pozdrawiam goraca !
ooo, dzieki za informacje :)))
Usuńja jeszcze chcialam dodac, ze jak sie czegos bardzo chce od nich, to warto uzyc "I beg"- troche dziwnie to brzmi, ale oni tego uzywaja w zasadzie zamiast "prosze" ;)
Usuńa to jeszcze nie slyszalam ;) wszystko przede mna :)
UsuńDawno temu mieszkałam z Nigeryjczykami i miałam też dwóch w grupie na studiach i aks zawsze mnie śmieszyło...dodatkowo słowo sweet w odniesieniu do jedzenia wcale nie znaczyło, że coś było słodkie, a po prostu, że było smaczne. Kolor niebieski wymawiany był blju ;) A najlepsza była Coca Cola, która wymawiana była jako KoKa KolA ;) Ja ogólnie z przedstawicielami tego narodu mam bardzo złe doświadczenia i nigdy bym tam nie pojechała, ale mam nadzieję, że Twoja przygoda skończy się pomyślnie i że pokażesz nam jeszcze dużo ciekawostek :)
OdpowiedzUsuńNo nie jest latwo, nie jest :) Zupelnie odmienne kultury. Ale przy zacisnietych zebach nie jest tak zle :)))))
Usuńpozdrawiam!
A ja bym pojechała , jakbym pretekst miała ... Bo służbowo , to służbowo , a prywatnie ... Niebezpiecznie ;) i moja druga połowa w życiu by mnie nie puściła ;)) dlatego podróżuje z tobą , do Nigerii i w każde inne miejsce gdzie cie zaniesie ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam .
Jaszczurke tez , może szuka przyjaciela ?! Hahaa
haahha, jaszczurka ewidentnie ma cos z glowa :D
UsuńNigeria nie jest taka zla jak ja przedstawiaja, ale gdyby nie praca to pewnie moja noga by tu nie postala :)
ciesze sie, ze podrozujesz ze mna!
Sciskam:)
uwielbiam takie ciekawostki :)
OdpowiedzUsuńCieszy mnie niezmiennie kiedy to co opisuje Wam sie podoba :)))
UsuńPozdrawiam!
bardzo sie nam podoba!
UsuńJa zauwazylam, ze Nigeryjczycy uzywaja OK jak przerywnika, a nie jako potwierdzaczas, zamiast komputer mowia maszyna , zamiast madam - MA, no i w nadmiarze blogoslawia mnie i cala moja rodzine:)
OdpowiedzUsuńPoza tym zalatwienie czegokolwiek w Nigerii trwa miesiacami, np otwarcie konta w banku.
Ja z jednej strony chcialabym tam pojechac, ale z drugiej strony te jaszczury i inne gady strasznie mnie obrzydzaja...
Trzymaj sie Ma!
OO taaaaaaaaak!! Ufff dobrze, ze ja tu na chwile, bo gdybym miala dluzej zostac to musieli by mnei zamknac w pokoju bez klamek :D
Usuńdo jaszczurek idzie sie przyzwyczaic ;)))
wspolpracuje z Nigeryjczykami...znam niezle angielski,ale przez telefon prawie w ogole nie rozumiem,co do mnie mowia!
OdpowiedzUsuńNo to jest nas 2 ;) chociez nie powiem, ucze sie ucze :D
Usuńprosimy o wiecej nigeryjskich smaczkow!
OdpowiedzUsuńHeh. Ja pracowalam z Niigeryjczykami i akurat trafili mi się niscy. I nie mowili AKS, ale za to mowili rzeczywiscie 'sweet', na 'smaczne'. Moj prof. W latach 80'tych wykladal przez kilka lat na Uni w Lagos, a miszkal pod Lagos w takim osiedlu polskich dworkow a la Pan Tadeusz. Z tego co wiem, to te polskie 'osiedla' nadal tam funkcjonuja, zreszta w Hebanie tez cos było wspomniane o takich miejscach. Maciej Zabek w 'Biali i Czarni' pisze tez o polskiej emigracji do Nigerii w latach. Powojennych, jak to chcielismy dokonac etnicznych faktow dokonanych. Pisze, ze wtedy wyjezdzaly glownie kobiety, ktore pozakladaly na miejscu bardzo preznie dzialajace do dzisiaj firmy. Z kolei jeszcze po uciekajacych 'pilsudczykach', ktorzy pozenili się w Nigerii, zostalo bardzo duzo polskich nazwisk.
OdpowiedzUsuńa to ciekawe!! Chcialabym moc to obadaac ale chyba nie bedzie mi dane wyjsc poza obszar: praca - dom - praca..
Usuńaaaaaaaaaa ta jaszcurka to lizard ,,,wiele ich mieszka u mojego kumpla w Polonezie w Lagos garazuje pod chmurka
OdpowiedzUsuń