poniedziałek, 11 marca 2013

Garstka nigeryjskich ciekawostek

Witajcie, 
dzisiaj bedzie krotko i na temat.


      1 )   W Nigerii znajdziemy ponad 350 plemion, ktore generalnie dzieli sie na 3 glowne. Housa, Youruba i Igbo. Hausa sa zazwyczaj muzulmanami. Yoruba muzulmanie i protestanci a Igbo katolicy. Co ciekawe, ich wspolnym jezykiem jest…angielski! Kazde plemie ma swoj jezyk, tak rozny od drugiego, ze mimo , iz mieszkaja w jednym kraju nie sa w stanie sie komunikowac inaczej niz po angielsku.
Mimo, ze jestem tu tak krotko w wielu przypadkach po wygladzie zewnetrznym moge odgadnac kto z jakiego plemienia pochodzi (to tak jak z kandurami z polwyspu arabskiego :D po czasie potrafie rozpoznac kandure emiracja od saudyjskiej czy kuwejckiej;)))

Po przylocie do Nigerii uczestniczylam w spotkaniu z tutejszymi pracownikami.  Poprosilam, aby przez pare minut przedyskutowali kilka tematow  a nastepnie podzielili sie ze mna swoimi wnioskami. Bardzo sie zdziwilam kiedy zorientowalam sie, ze porozumiewaja sie po angielsku.
 
Pewnie chca, zebym sie czula komfortowo I slyszala o czym dyskutuja – pomyslalam.  Dopiero po spotkaniu odkrylam, ze ludzie z roznych czesci Nigierii uzywaja zupelnie roznych jezykow.

      2)      W Nigerii nikt nikogo o nic nie pyta!
Hmmmm?? Juz wyjasniam.
Trzy literki tworzace angielskie slowo ASK (pytac) dla Nigeryjczyka sa nie do wymowienia. Wszyscy jak jeden maz, wymawiaja to slowo jako AKS! Do tej pory niezle mnie to bawi ;))) A juz do gromkiego wewnetrznego smiechu doprowadza mnie ichniejsze “ahaaaaaaaaa” albo “aaaaaaaaaaa”, ktore znacza tyle co: ok, rozumiem, slucham etc. Wypowiadaja to z przekomicznym dla mnie akcentem no I oczywiscie wooooooolnooooooo.
Jest jeszcze szybkie “aa, aa” – ktore w zaleznosci od kontekstu moga znaczyc tyle samo co “ahaaaaaaaa I aaaaaa’ ale moze tez znaczyc: nie, nie wolno, stop

      3)      NOW – z ang. Teraz
Chyba ukochane slowo.  Uczono mnie w szkole,  ze pytanie jak sie masz, w jezyku angielskim brzmi “How are you?”. Otoz w Nigerii nikt nie pyta how are you, pytaja za to: HOW NOW albo HOW FAR? Odpowiedz jest rownie dziwna, tzn good NOW, fine NOW etc
Now – doczepia sie do wszytkiego i bynajmniej nie traktuje sie tego w doslownym znaczeniu tego slowa, np.  Eat now – wcale nie znaczy jedz teraz, tylko jedze prosze, czestuj sie, itd. 
Nigeryjski accent jest dosc trudny I mimo, iz angielski jest na stosunkowo  wysokim poziomie, to nie raz ciezko sie dogadac. Kiedys w Dubaju jeden z naszych Nigeryjskich klientow zapytal mnie o “conference room”, no to go wyslalam do business center I naszych sal konferencyjnych (no bo tak zrozumialam)…a jemu o kibelek chodzilo :D

      4)      Jako byla kolonia brytyjska Nigeria odziedziczyla nie tylko jezyk ale tez np. Dwa krany w  jednej umywalce, z  zimna i z ciepla woda.  Przerwy w dostawie wody, tak samo jak I pradu sa na porzadku dziennym. Biura i domy (tych bardziej zamoznych) wysposazone sa min. w dwa generatory.

       5)      Juz wiem skad sie wzielo  powiedzenie “siedziec na tronie” I “tam, gdzie krol piechota chodzi!
Z Nigerii ;)))))))))))))) bo…
Hmm, jakby to napisac. Prosto z mostu: kibelki sa …wysokie(jak tron, jakby nie patrzec;))) Bardzo wysokie :D Stawiane na okolo 10cm malym podescie. Nigeryjczycy zazwyczaj sa duzi I wysocy. (no chyba, ze cos z otoczeinem, w ktorym przebywam jest nie tak I tylko oni buduja kibelki na podwyzszeniu ;))) Moje 170 cm jest w sam raz, ale juz nie raz wyobrazalam sobie kogos o wzroscie 150cm siedzacego na kibelku z dyndajacymi w powietrzu nogami!!! ;)

       6)      Ogromnie dziwi mnie do tej pory ilosc bialych ludzi w Lagos. Przygotowujac sie do wyjazdu czytalam to tu to tam, ze kraje europejskie sciagaja swoich obywatelii z Nigerii, bo niebezpieczne. Okazuje sie jednak, ze codziennie, w kazdym miejscu, do ktorego jade sa ludzie z zachodu!! Markety sa wrecz pelne! Jest kilka kawiarni, do ktorych jak sie wejdzie to ma sie wrazenie, ze jest sie w pubie w UK albo w Paryzu!. Wczoraj nasza firma brala udzial w charytatywnym golfowym evencie, gdzie na oko bylo z 70% bialych!

        7)      Na koniec zobaczcie jakie perelki wynalazlam :)

Hurtowa Sprzedaz Oleju Opalowego

Sasiad z gory jest Polakiem :)


Pozdrawiam Was ja i moja zaokienna przyjaciolka jaszczurka, ktora dzis obudzila mnie stukajac glowa w szybe :D Jesli jest na Sali psychiatra jaszczurkowy prosze sie zglosic ;))
A dla tych, ktorzy wczoraj czytali smutne informacje z Nigerii,powiem jedynie, ze porwania, zabojstwa zdarzaja sie glownie w Polnocnej Nigerii i w delcie Nigru. Lagos, mimo, ze to ogromna metropolia jest za dnia stosunkowo bezpieczne.

Dziekuje Wam wszystkim za  cieple slowa I przesylam mnostwo afrykanskiego slonca I tony mango ;)

19 komentarzy:

  1. Witam,
    Dzieki za kolejne ciekawostki! :) Jesli chodzi o wypowiadanie 'aks' zamiast 'ask' to jest to bardzo czesto spotykane tutaj w UK wsrod czarnoskorych (nie tylko Nigeryjczykow). Czytalam kiedys na ten temat i podobno slowo 'aks' bylo kiedys uzywane zamiast 'ask'. Slowo 'aks' pochodzi z dialektu uzywanego pomiedzy 12 a 15 wiekiem, potem zaczeto uzywac obecnego slowa 'ask'. Plantacje z niewolnikami bardzo czesto byly w posiadaniu Amerykanow z angielskimi korzeniami, slowo aks bylo dosc powrzechnie uzywane w czasach niewolnictwa zamiast ask, no i tak juz pozostalo :)
    Pozdrawiam goraca !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, dzieki za informacje :)))

      Usuń
    2. ja jeszcze chcialam dodac, ze jak sie czegos bardzo chce od nich, to warto uzyc "I beg"- troche dziwnie to brzmi, ale oni tego uzywaja w zasadzie zamiast "prosze" ;)

      Usuń
    3. a to jeszcze nie slyszalam ;) wszystko przede mna :)

      Usuń
  2. Dawno temu mieszkałam z Nigeryjczykami i miałam też dwóch w grupie na studiach i aks zawsze mnie śmieszyło...dodatkowo słowo sweet w odniesieniu do jedzenia wcale nie znaczyło, że coś było słodkie, a po prostu, że było smaczne. Kolor niebieski wymawiany był blju ;) A najlepsza była Coca Cola, która wymawiana była jako KoKa KolA ;) Ja ogólnie z przedstawicielami tego narodu mam bardzo złe doświadczenia i nigdy bym tam nie pojechała, ale mam nadzieję, że Twoja przygoda skończy się pomyślnie i że pokażesz nam jeszcze dużo ciekawostek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest latwo, nie jest :) Zupelnie odmienne kultury. Ale przy zacisnietych zebach nie jest tak zle :)))))
      pozdrawiam!

      Usuń
  3. A ja bym pojechała , jakbym pretekst miała ... Bo służbowo , to służbowo , a prywatnie ... Niebezpiecznie ;) i moja druga połowa w życiu by mnie nie puściła ;)) dlatego podróżuje z tobą , do Nigerii i w każde inne miejsce gdzie cie zaniesie ;)
    Pozdrawiam .
    Jaszczurke tez , może szuka przyjaciela ?! Hahaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haahha, jaszczurka ewidentnie ma cos z glowa :D
      Nigeria nie jest taka zla jak ja przedstawiaja, ale gdyby nie praca to pewnie moja noga by tu nie postala :)
      ciesze sie, ze podrozujesz ze mna!
      Sciskam:)

      Usuń
  4. uwielbiam takie ciekawostki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie niezmiennie kiedy to co opisuje Wam sie podoba :)))
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. bardzo sie nam podoba!

      Usuń
  5. Ja zauwazylam, ze Nigeryjczycy uzywaja OK jak przerywnika, a nie jako potwierdzaczas, zamiast komputer mowia maszyna , zamiast madam - MA, no i w nadmiarze blogoslawia mnie i cala moja rodzine:)
    Poza tym zalatwienie czegokolwiek w Nigerii trwa miesiacami, np otwarcie konta w banku.
    Ja z jednej strony chcialabym tam pojechac, ale z drugiej strony te jaszczury i inne gady strasznie mnie obrzydzaja...
    Trzymaj sie Ma!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO taaaaaaaaak!! Ufff dobrze, ze ja tu na chwile, bo gdybym miala dluzej zostac to musieli by mnei zamknac w pokoju bez klamek :D
      do jaszczurek idzie sie przyzwyczaic ;)))

      Usuń
  6. wspolpracuje z Nigeryjczykami...znam niezle angielski,ale przez telefon prawie w ogole nie rozumiem,co do mnie mowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest nas 2 ;) chociez nie powiem, ucze sie ucze :D

      Usuń
  7. prosimy o wiecej nigeryjskich smaczkow!

    OdpowiedzUsuń
  8. Heh. Ja pracowalam z Niigeryjczykami i akurat trafili mi się niscy. I nie mowili AKS, ale za to mowili rzeczywiscie 'sweet', na 'smaczne'. Moj prof. W latach 80'tych wykladal przez kilka lat na Uni w Lagos, a miszkal pod Lagos w takim osiedlu polskich dworkow a la Pan Tadeusz. Z tego co wiem, to te polskie 'osiedla' nadal tam funkcjonuja, zreszta w Hebanie tez cos było wspomniane o takich miejscach. Maciej Zabek w 'Biali i Czarni' pisze tez o polskiej emigracji do Nigerii w latach. Powojennych, jak to chcielismy dokonac etnicznych faktow dokonanych. Pisze, ze wtedy wyjezdzaly glownie kobiety, ktore pozakladaly na miejscu bardzo preznie dzialajace do dzisiaj firmy. Z kolei jeszcze po uciekajacych 'pilsudczykach', ktorzy pozenili się w Nigerii, zostalo bardzo duzo polskich nazwisk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to ciekawe!! Chcialabym moc to obadaac ale chyba nie bedzie mi dane wyjsc poza obszar: praca - dom - praca..

      Usuń
  9. aaaaaaaaaa ta jaszcurka to lizard ,,,wiele ich mieszka u mojego kumpla w Polonezie w Lagos garazuje pod chmurka

    OdpowiedzUsuń