Kilka dni temu do Dubaju zawitał deszcz. Deszcz w porze deszczowej (tak zwanej tutaj zimie ;) nie jest niczym prze szczególnym. Deszcz przychodzi, popada 10 min i odchodzi. Bywa, że nawet w lecie nas odwiedzi.
Tymczasem początkiem grudnia, godzina 9:30, otwieram leniwie jedno oko. Coś jest nie tak. W mojej sypialni jest ciemno! (Jedna ściana mojego pokoju jest oknem, zasłony mam półtransparentne i bardzo lubię budzić się wraz z zaglądajacym do mnie promykami) Spoglądam raz jeszcze na zegarek, 9:30. Potrzebuję kilku sekund, żeby do mnie dotarło, że NIE MA SLOńCA!!!!Przedziwnego uczucia niepokoju doznałam.
Wybiegam szybko na taras, patrzę w lewo:
![]() |
Są tak blisko a ledwo mogłam je dostrzec.
Patrzę w prawo:
| Pradawni bogowie znikli tez Burj Khalife!!! |
Mając ponad 300 słonecznych dni w roku, wielką radochą jest taka pogoda.
Deszcz i przyjemny chłód.
Deszcz i przyjemny chłód.
Deszcz padal niemal caly dzień, w centrum nie wygladalo to źle.
Tymczasem w innych częściach Dubaju deszcz nieźle namieszał.
No i niestety pokazał, że ten wielki, wysoki, luksusowy Dubaj nie przewidział takie pogody :)
Tymczasem w innych częściach Dubaju deszcz nieźle namieszał.
No i niestety pokazał, że ten wielki, wysoki, luksusowy Dubaj nie przewidział takie pogody :)
![]() |
| http://sandierpastures.com/dubai/chaos/dubai-flooding-after-continuous-rain.html |
Woda w wielu miejscach nie miała ujścia i stała przez kolejne 2-3 dni.
Jeszcze wczoraj widziałam przeglądające się w kałużach słonko, chociaż ulewa była w zeszłym tygodniu.
Deszcz padał cały dzień, tymczasem ja cieszyłam się, że nie ma ograniczenia wiekowego do skakania po kałużach ;)))
![]() | |||
| http://www.istockphoto.com/stock-illustration-1138487php |
Pozdrawiam Was z już jak codzień słonecznego Dubaju!
Ah zagadka!!! A nawet dwie :)
1. Kto wypowiada sławetne słowa: „Pradawni bogowie znikli słonko„?
2. W Dubaju jest kilka polskich akcentów. Na jednym ze zdjęć jest wskazówka co do jednego, ktoś coś wie ;)??
1. Kto wypowiada sławetne słowa: „Pradawni bogowie znikli słonko„?
2. W Dubaju jest kilka polskich akcentów. Na jednym ze zdjęć jest wskazówka co do jednego, ktoś coś wie ;)??



300 słonecznych dni? pomyślę nad przeprowadzką ;)
OdpowiedzUsuńpolskie akcenty? biało-czerwony autobus, takież słupki na parkingu i betonowe krawężniki też biało czerwone hahha :D no dobra, starałam się na siłę coś odnaleźć. do tego stopnia, że zobaczyłam polską flagę na autobusie ;)
noooooo cieplo, cieplo ;) ale zagadka ciagle aktualna!
UsuńAutobusy miejskie sa produkcji polskie?
OdpowiedzUsuńBTW masz swietny widok z okna :D
brawoooo!!! te dlugie, dwu czesciowe autobusy jezdzace po Dubaju to polskiej produkcji SOLARIS :)
Usuńlubie jedynie widok na wprost i na lewo ;)
Za Burj Khalifa nie przepadam jakos, czemus nie wiedziec czemu ;)))
Hah, jak Cię znam, to autorem jest Julian :D
OdpowiedzUsuńDlaczego Ty mnie znasz a ja Ciebie nie ;)??
Usuńbrawooo!! Niech zyje krol Julian !
Niech żyje Julian król!! Ach, a Ty to nawet jeszcze nie wiesz, jak bardzo mnie znasz :D
OdpowiedzUsuńno siem zastanawiam wlasnie...zastanawiam!
Usuńhmmmm;))))))))))))
jak to dobrze, ze bogowie nie znikli Ciebie! Ot, wielkie mi co! Deszcz! Z checia zostawialabym tu po sobie tzw. "wiazanke" na temat deszczu, ale w zwiazku z tym ze naleze do osob szalenie kurturarnych, nie zrobie tego. A z jakiego powodu "wiazanka"? Leje u mnie od miesiaca, zyje w ciemnosci i nawet lampke sobie kupilam do naswietlania sie w domu bo z tego deszczu w glowie mi sie cos robi! Wchodze do Ciebie na bloga, a Ty o deszczu piszesz! Wstydzila bys sie! Jak ja zaczne pisac o deszczu to w ogole juz nikt do mnie nie zajrzy :). Codziennie bede dodawac post o deszczu! Ciekawe kiedy zostane blogerka roku?!
OdpowiedzUsuńhehe zostaniesz deszczową blogerką roku :)
Usuńhahahahahahahahhaa, Pleasurku, no co ja mam mowic, kazdy Twoj komentarz sprawia, ze rechocze sobie pod nosem!
UsuńJutro bede zadek na sloncu wygrzewac, i obiecuje zero deszczowych zdjec!
Swoja droga kiedys spedzilam miesiac w UK. Jak dzis pamietam to paskudne uczucie po przebudzeniu w takiej dziwnej szarej rzeczywistosci, z mzawka nieustajaca.
Nie, nie, nie! u mnie depresja murowana!
Ja slonka potrzebuje ;)
Zapraszam szanowne Panie do mnie! Tutaj dopiero jest pogoda na medal! Not!
Usuńo wow .. toz to powodzie prawdziwe .....
OdpowiedzUsuńno to kaloszki sa teraz mile widziane:))) trzymaj sie Kochana - buziaki pa
hmmmm, wyobrazilam sobie kandurzastych arabow w kaloszach w biedronki :D
Usuńchyba cos zle z glowa ma..
wspaniałe widoki i jeszcze pobudka przy przeszklonej ścianie... a ściana południowa, bo jeśli tak to niezbyt przyjemnie tam popołudniami :)
OdpowiedzUsuńa pojecia nie mam jak jest u mnie popoludniami, bo mnie tam nigdy nie ma :d
Usuńwracam do domu ciemna noca ;))
ale lubie moje giga okno!
Dubaj moje marzenie do zwiedzenia!! Jestem budowlańcem i zawsze fascynował mnie postęp techniczny aby zobaczyć to na własne oczy. Jestem bardzo zdziwiona tym deszczem, bardziej bym się tam spodziewała burzy piaskowej niż takiej ulewy. Pozdrawiam:*:*
OdpowiedzUsuń