Sabah al khair! Dzień dobry!
Oglądaliście film Czarne Złoto? Mnie wpadł ostatnio w oko, a że film o moich terenach zasiadłam podekscytowana przed ekranem.
![]() |
| http://faithcraftmobile.blogspot.com |
Film przedstawia historię dwóch plemion zamieszkujących Arabię Saudyjską. Jeden przywódca podążajacy w stronę nowoczesności i szeroko pojętego zachodu, który w ropie naftowej widzi duże pieniądze. Drugi sultan, bardzo religijny tradycjonalista, dla którego dobra materialne nie stanowią żadnej wartości. Pomiędzy nimi waśnie i wojny o kawałek pustyni tzw. żółty pas. Dochodzi do pokoju,żółty pas uznany zostaje za ziemię niczyją, do czasu kiedy okazuje się, że pod tym własnie piachem znajduje się czarne złoto.
![]() |
| http://www.filmofilia.com |
W międzyczasie pojawia sie wątek miłosny.
Więcej zdradzać nie będę:)
Fajnie sie zapowiada, prawda? Prawie jak „Lawrence z Arabii„ ;))
Lubię filmy, muzykę, sztukę, która wywołuje we mnie emocje. śmiech,
strach, złość, płacz, wzruszenie - cokolwiek. Jeśli mnie poruszy, uznaję
za dobrą robotę.
Podczas filmu „Czarne złoto„ był jeden moment, w którym myślałam, że się wzruszę ;) no prawie się udało :D
Mam takie uczucie, że ktoś w menu pokazał mi wielki puchar pysznych lodów, polanych słodką śmietaną. Kiedy przyszło do jedzenia, okazało się, że lodów nie było, była sama słodka, mdła śmietanka ;)
Wątek mimo, że zupełnie nie mający nic wspólnego z historią i rzeczywistością, jest w mojej ocenie bardzo ciekawy. Został jednak potraktowany bardzo powierzchownie, podobnie wątek miłosny. Wyobraźcie sobie kraje arabskie kilkadziesiat lat temu, klimat, nastrój, stroje, kolory, zapachy, intrygi miłosne, dwory sultana i piękne księżniczki. Takie pole do popisu a w tym filmie, nie dość, że księżniczkę arabską gra hinduska aktorka, to nie mamy zbyt wielkich szans, żeby zaangażować się w wątek miłosny.
Kolejne moje rozczarowanie to brak autentyczności. Film zrealizowany w 2011 roku, przez Qatarską firmę, tymczasem aktorzy prócz założonej kandury i ciemnego fluidu, nie zostali nijako ucharakteryzowani na arabów! Jakże mi brakowało arabskich nosów, oczu, charakterystycznego języka ciała.
Podczas filmu „Czarne złoto„ był jeden moment, w którym myślałam, że się wzruszę ;) no prawie się udało :D
Mam takie uczucie, że ktoś w menu pokazał mi wielki puchar pysznych lodów, polanych słodką śmietaną. Kiedy przyszło do jedzenia, okazało się, że lodów nie było, była sama słodka, mdła śmietanka ;)
Wątek mimo, że zupełnie nie mający nic wspólnego z historią i rzeczywistością, jest w mojej ocenie bardzo ciekawy. Został jednak potraktowany bardzo powierzchownie, podobnie wątek miłosny. Wyobraźcie sobie kraje arabskie kilkadziesiat lat temu, klimat, nastrój, stroje, kolory, zapachy, intrygi miłosne, dwory sultana i piękne księżniczki. Takie pole do popisu a w tym filmie, nie dość, że księżniczkę arabską gra hinduska aktorka, to nie mamy zbyt wielkich szans, żeby zaangażować się w wątek miłosny.
Kolejne moje rozczarowanie to brak autentyczności. Film zrealizowany w 2011 roku, przez Qatarską firmę, tymczasem aktorzy prócz założonej kandury i ciemnego fluidu, nie zostali nijako ucharakteryzowani na arabów! Jakże mi brakowało arabskich nosów, oczu, charakterystycznego języka ciała.
W całym filmie pada zaledwie kilka słów po arabsku...
Podsumowując...film o ogromnym i ogromnie niewykorzystanym potencjale, ktory pozosawił we mnie wielki niedosyt i lekkie rozczarowanie.
Taka ot amerykańska bajeczka o arabach...
Jeśli ogladaliście lub ogladniecie ten film dajcie znać o Waszych odczuciach :) byc moze z dalszej perspektywy film okaze sie calkiem wartosciowy!


A juz myslalam ze bedzie to typowy "arabski" film:) jednak i ten obejze czemu by nie:) a jakie Filmy są godne polecenia, chodzi mi o te które traktują o Arabii i krajach sasiadujacych:)
OdpowiedzUsuńNie ogladalam tego filmu, natomiast codziennoscia jest u mnie ogladanie prawdziwych film ow arabskich (glownie produkcje egipskie). Na poczatku strasznie mnie irytowaly, ale juz sie przyzwyczajilam i mimo ze nadal nie za wiele rozumiem i mecze mojego mezczyzne zeby mi tlumaczyl dialogi, to i tak wiele scen mnie smieszy a nawet potrafi wzruszyc. Niestety nie podam zadnych tytulow:D
OdpowiedzUsuńheh, dokladnie! Ja nie ogladam TV, ale od takiej produkcji, z takimi gwiazdami, z 2011 roku oczekiwalam czegos wiecej.
UsuńNo to nie zacheciłaś do oglądania ;)
OdpowiedzUsuńAle lubię orientalne klimaty ... Mimo to mało arabskich znam
. Pławię się za to w filmach o gejszach, samurajach i starożytnych Chinach i Japonii z ogromną przyjemnością :))
Za to pamietam sceny z tureckego filmu sf nagrywanego w Kapadocji ... To dopiero żenada była :) oczywiście tytułu i reżysera nie pamietam , jedynie pamietam to , ze zakochalam się w Kapadocji i koniecznie chciałam kiedyś tam pojechać
Pozdrawiam
Ja, ja, ja! Ja obejrze! Ja, ogladam wszystko co popadnie(bardzo czesto zaluje) i bardzo lubie bawic sie w krytyka :). Tylko gdzie ja ten fim dostane?! A tak swoja droga, jak juz jestesmy przy Arabach... Obejrzyj sobie "Salmon fishing in the Jemen", cos mi sie zdaje, ze Ci sie spodoba ;).
OdpowiedzUsuńju tub przyjdzie Ci z pomoca! ;)) a se zobacze o tych salmonach z Yemenu ;) gdzies mi sie cos o uszy juz obilo :)
UsuńUps. Yemen - mialo byc. :p
Usuńjejuuu, oglądnełam wczoraj! Momentami ryczałam jak bober! Dzięki Pleasurku - przepiękny film :)
Usuńwiedzialam, ze Ci sie spodoba ;)
UsuńNic o tym filmie nie słyszałam. Nawet nie wiem, czy gdzieś go u nas wyświetlali :/
OdpowiedzUsuńyoutube - prawie jak kino - przyjdzie z pomocą ;) w razie gdyby po moich słowach komuś zachciało się oglądnąć!
UsuńPrzez ostatni czas zapusciłam się z oglądaniem filmów... ale ten obejrzałabym z przyjemnością... I obejrzę! jak tylko go gdzieś wpadnie mi w łapki :) oczywiscie dam znać co i jak ;) Dobrego weekendu!
OdpowiedzUsuń