w poprzedniej notce bylo troche o zakupach, ale rozkojarzona do granic mozliwosci zapomnialam wspomniec o kilku sprawach.
Przede wszystkim ceny. Wydawalo mi sie, ze Dubaj jest dosc drogi, ale Dubaj w polaczeniu z Nigeria to raj na ziemi. To co w UAE kosztuje 2 dirhamy (2 zlote) w Nigerii dla bialego kosztuje 2 USD.
Za podstawowe zakupy na tydzien trzeba wylozyc okolo 150 USD. Na targu warzywa, owoce, ryby sa nieznacznie tansze niz w marketach, w ktorych ceny powalaja na lopatki.
Nie bylabym soba, gdybym nie obczajala polek z kosmetykami. Zwykle male platki kosmetyczne, to 5 USD. Zapomnijcie o kolorowce. Paletki cieni np. Sleek to koszt 40 USD!
No chyba na glowe poupadali..... ;)
Moje zycie w Nigerii jest paskudnie nudne, monotonne. Rano do pracy, do godziny 19tej, potem dom, kolacja, internet i sen. Czasami jadac z biura do biura uda mi sie zobaczyc, uchwycic w aparacie cos ciekawego, ale po pewnych zdarzeniach odechcialo mi sie wojazy i uciekaniu ludziom odpowiedzialnym za moje bezpieczenstwo. Siedze wiec w domu na zadku.
Raz w tygodniu, w piatek, ktory dla nas jest dniem wolnym jade do marketu, na targ i mala przejazdzke po miescie. Tak bylo i wczoraj.
Zapraszam Was wiec na kilka nigeryjskich smaczkow z wczorajszej wyprawy:
najnowszy numer Vouge ;))
ktos mi wyjasni zagadke 95 lat? bo nie ogarniam narazie :)
bardzo lubie ludzi z fantazja ;)))
cenie tez nigeryjska przedsiebiorczosc :)
Nigeryjczycy, to ludzie wielkiej wiary!
Celem mojej piatkowej wyprawy byl lokalny targ z rekodzielem. Znalezlismy taki, niestety wiele sprzedawcow stanowczo sprzeciwialo sie gdy widzieli aparat. Dlatego tylko pare marnych fotek z ukrycia
poprzez ciagle wyladowania energii cierpia sprzrty jak np. telefony. Bateria w moim tel, padla, na szczescie serwisow smartphonow (patrz wyzej) w Nigerii jest pod dostatkiem ;)))
Kilka moich wczorajszych lupow.
Ciekawi Was jak sie mieszka w Nigerii. Biali mieszkaja w wiekszosci w tzw. compounds. (uswiadomcie mnie jak to jest w jezyku polskim) willa, czasem blok, czasem kilka domow nalezacych do jednego wlasciciela lub dewelopera, ogrodzony, z wielka brama i straznikami przed.
A teraz zagadka! Co robia pracownicy (mngment, zeby nie bylo) wieczorami, kiedy zjedza obiad, wypala shishe, przegryza orzeszki, wypala papierosy, ci co pija, wypija piwo, obgadaja caly swiat?
Podpowiedz w wersji nie oczywistej juz sie pojawila kilka razy w moich notkach na temat Nigerii :)
pozdrawiam
Compounds- wydaje mi sie ze to beda kompleksy... no ze zbior budynkow, tak? Zgaduje oczywiscie...
OdpowiedzUsuńW glowe sobie zachodze zastanawiajac sie co mozna robic po obiedzie nie mogac wyjsc na zewnatrz, ale nic nie przychodzi mi do glowy wiec napisze ze wszyscy ida spac. Przynajmniej ja bym tak zrobila. Ponoc sen pieknosci sluzy...
puuuuuudlo :-)
Usuńtutaj moja definicja i komentarze :)
OdpowiedzUsuńhttp://arabiasaudyjska-ksa.blogspot.com/2013/03/comapund-czyli-coz-to-za-zwierze.html
Ooo, poczytam chetnie
Usuń:-)
Bawicie sie w chowanego z jaszczurami???
OdpowiedzUsuńPiano lessons- rozbrajajace :D
HahHHhhaahahahahahah!!!! Nie wieeeeerze! Lemesos'ku przeszlas pozytywnie proces rekrutacjina stanowisko managerskie:-) hahahahah, dwlj nie wierze, ze odgadlas! Zaslugujesz na nagrode! Moze nie bawia sie w chowanego, ale bawia sie z jaszczurkami na podworku rzucajac w nie male kamyczki i obstawiajac, w ktora strone pobiegna:D
UsuńHehe jestem uwaznym czytelnikiem ;) może za niedługo jakaś paraolimpiade dla gadow zorganizujecie w Lagos?!
UsuńZadatki na hazardzistów. Oby nie wpadli po uszy!
UsuńZdjęcia bardzo ciekawe. Piękne te dziewczyny z pierwszego. Jeśli kiedyś nie będę mieć pracy, też sobie założę taki kiosk z gazetami. No i samochód w roli poroża też mnie nęci ;-)
Witamy :) Fajne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńObserwujemy?
http://jakdwiekroplewody.blogspot.com/
:))
OdpowiedzUsuńyou made my day!prosze,po tygodniu nie zagladania na Twoj blog...wchodze i tyle ciekawych wpisow i zdjec.uwielbiam!
OdpowiedzUsuńNigeria wplywa na mnie dosc "produktywnie" znaczy troche tych wpisow juz jest ;))
Usuńdzieki!
heheh powiem Ci, ze masz szczescie, ze masz staly dostep do internetu bo w moim domu czesto byly blackouts i z internetu nici ;) a w jakiej dzielnicy mieszkasz? jesli Ci sie nudzi, a masz kierowce/mozliwosc, to polecam wybranie sie na VI- tam jest pare barow i klubow, w ktorych sie sporo expatow pojawia :)
OdpowiedzUsuńBanana Island, wiec mam rzut bananem na VI i calego dobrodziejstwa, ale szczerze mowiac jakos mnie to nie pociagu.
Usuńuuu ,fajny cennik :)
OdpowiedzUsuńTo ja przemyślę ,czy ja tam jeszcze chcę.
Gady z kolei ,to źródło białka!
Co do opisu przylotu do Lagos i "ścieżki zdrowia" z aparatem państwowym... zostaje zacytować Danny'ego Archera (Di Caprio) "TJA- To Jest Afryka".
pozdrawiam,
massud
Takim zrodlem bialka nie jestem zainteresowana ;)
UsuńTJA - nic dodac nic ujac :)
btw. pisalam na skypie!!
Ja na szybko dodaję do obs, a porozglądam się jak znajdę ciut czasu, a na pewnio będę zaglądać jako początkująca podróżniczka ;-)
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo mi milo :)
UsuńDlaczego brak nowych postów ???
OdpowiedzUsuńSkładam reklamacje !!! i dopraszam się o garsc nowych wpisów na Twoim blogu :P
Reklamacja przyjeta i pozytywnie rozpatrzona ;)
Usuńodezwe sie na dniach na priv!
Ja też czekam na nowe wpisy...
OdpowiedzUsuńwedle zyczen - bardzo prosze :))
UsuńUwielbiam afrykanskie targowiska...
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
Prawda, targowiska czy to te afrykanskie czy bliskowschodnie, czy jakiekolwiek sa piekne, bo sa dusza miasta/kraju/mieszkancow :)
Usuń