czwartek, 13 września 2012

Jogurtowo

W pierwszym moim poście pisałam, iż blog ten będzie o wszystkim i o niczym. Dzisiaj niebezpiecznie zbliżam się właśnie do tego „niczym"

Będzie o jogurcie naturalnym.
Taaaaak, mimo to nie mam zamiaru zdetronizować Nigelli ;)

Jest wiele potraw, wiele składników charakterystycznych dla kuchni Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Jednym z nich jest jogurt.
Pojawia się na stole podczas każdego posiłku. W Turcji nie będzie śniadania jeśli w miseczce nie będzie odrobiny jogurtu.

Trochę różni się od jogurtu do jakiego my jesteśmy przyzwyczajeni, jest bardzo gęsty (w sklepach jest krojony i sprzedawany na kilogramy), odrobinę bardziej kwaśny.
1 lub 2 kilogramowe pojemniki nie są niczym dziwnym :)  


Przedstawiam moich ulubiencow!


1. Ayran/Laban

To nic innego jak słony jogurt :) Wiem, wiem jak to brzmi! Ale spróbujcie do rozrzedzonego wodą jogurtu dodać odrobinę soli, wstawić do lodówki. Gwarantuję, że nic tak nie orzeźwia i gasi pragnienie dostarczając przy tym potrzebne sole mineralne i inne doborci, które wypociliśmy.






2. Cacik  - (turecka nazwa)

Tak samo jak w przypadku labanu, rozrzedzamy jogurt wodą, następnie dodajemy posiekanego ogórka, wszystko mieszamy i doprawiamy przyprawami, które najbardziej lubimy. Oczywiście pieprz, można dodać tymianek, można dodać mięte. Cokolwiek co lubicie,
I znów tak samo jak w przypadku labanu najlepiej smakuje schłodzony.




Wiem, wiem, że w Polsce raczej trzeba się rozgrzewać aniżeli schładzać ale mam cichą nadzieję, że może ktoś skorzysta.
Dajcie znać czy smakuje Wam słony jogurt :)


smacznego!



10 komentarzy:

  1. Uwielbiam! Tutaj tez sa do kupienia takie (w tureckich sklepach przewaznie), ale tez w niektorych supermarketach sa na polkach. Przypomina mi to zsiadle mleko na ktorym moja babcia robila tzw. chlodniki. Raz kupilam w szkalnej butelce taki slony jogurt dla orzezwienia i jadac autobusem otworzylam go zeby sie napic(lub tez zjesc), a on byl w jednym kawalku i "wypadl" mi z butelki na twarz. Nie caly, ale spory jego kawal. Z jednej strony bylam wsciekla, z drugiej smiac mi sie chcialo. Ja do takich jogurtow dodaje duuuuuzo pieprzu, pokrojonego ogorka, duuuuuzo koperku, odrobine czosnku i w upaly tym sie odzywiam. Ogorka kroje bo lubie jak mi chrupie. Tez taki jogurt tutaj w Kanadzie mozna kupic w restauracjach "Middle East Cuisine" w kubeczku ze slomka, juz przyprawiony. Raz kolezanka (Afganka) mnie namowila i bylo bardzo dobre, aczkolwiek smakowalo to "inaczej". Z czym jak z czym, ale z jedzeniem uwielbiam eksperymentowac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuuu ale dlugie mi wyszlo, psieplasiam :)

      Usuń
    2. hahaha! widac, widac pasje do jedzenia nawet w tym komentarzu ;))
      z jogurtem na twarzy w autobusie, no musialo byc ciekawie ;)))

      W niektorych czesciach Polski chlodniki sa popularne, u nas nigdy sie takich rzeczy nie jadalo, wiec dla mnie byla to ogromna nowosc.

      A dlugoscia komentarza sie nie przejmuj, i pisz pisz :)

      Usuń
    3. Maja pasje do jedzenia nawet widac, wystarczy spojrzec na mnie.

      Usuń
  2. Ayran - uwielbiam tak jak wyzej kupuje w sklepach tureckich - ale na twarzy nigdy mi nie wyladowal:))))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turecki ayran jest nie do pokonania! Mieszkając w Turcji wypijałam hektolitry ;))

      Usuń
  3. Jeśli napiszę, że nie przepadam za naturalnymi jogurtami, to będzie bardzo oględne stwierdzenie. Wydaje mi się jednak, że Twoje przepisy sprawią, że uznam te produkty za jadalne :-) Zarówno ten z solą i wodą, jak i ten z ogórkami zamierzam wypróbować. Dam znać.

    Bardzo podoba mi się opakowanie jogurtu, na którym jest znajomo wyglądająca krowa i super egzotyczne szlaczki-robaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szlaczki robaczki też mi się podobają :) Ostatnio znalazłam polski wafelek princessa a pod spodem napisy po arabsku, od razu buzia od ucha do ucha.

      Daj znać jak spróbujesz któregoś z przepisów :)

      Usuń
  4. Rzeczywiście wypróbowałem:jogurt grecki,oliwa z oliwek,ogórek lub cukinia,czosnek trochę soli i mninammm... dzieki:) czekam na wiecej ciekawych wiadomosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy!
      Cukinia??? mmm, ciekawy pomysł. Spróbuję :)

      Usuń