W pierwszym moim poście pisałam, iż blog ten będzie o wszystkim i o
niczym. Dzisiaj niebezpiecznie zbliżam się właśnie do tego „niczym"
Będzie o jogurcie naturalnym.
Taaaaak, mimo to nie mam zamiaru zdetronizować Nigelli ;)
Pojawia się na stole podczas każdego posiłku. W Turcji nie będzie śniadania jeśli w miseczce nie będzie odrobiny jogurtu.
Trochę różni się od jogurtu do jakiego my jesteśmy przyzwyczajeni, jest
bardzo gęsty (w sklepach jest krojony i sprzedawany na kilogramy),
odrobinę bardziej kwaśny.
1 lub 2 kilogramowe pojemniki nie są niczym dziwnym :)
Przedstawiam moich ulubiencow!
To nic innego jak słony jogurt :) Wiem, wiem jak to brzmi! Ale spróbujcie do rozrzedzonego wodą jogurtu dodać odrobinę soli, wstawić do lodówki. Gwarantuję, że nic tak nie orzeźwia i gasi pragnienie dostarczając przy tym potrzebne sole mineralne i inne doborci, które wypociliśmy.
2. Cacik - (turecka nazwa)
Tak samo jak w przypadku labanu, rozrzedzamy jogurt wodą, następnie
dodajemy posiekanego ogórka, wszystko mieszamy i doprawiamy przyprawami,
które najbardziej lubimy. Oczywiście pieprz, można dodać tymianek,
można dodać mięte. Cokolwiek co lubicie,
I znów tak samo jak w przypadku labanu najlepiej smakuje schłodzony.
I znów tak samo jak w przypadku labanu najlepiej smakuje schłodzony.
Wiem, wiem, że w Polsce raczej trzeba się rozgrzewać aniżeli schładzać ale mam cichą nadzieję, że może ktoś skorzysta.
Dajcie znać czy smakuje Wam słony jogurt :)
Dajcie znać czy smakuje Wam słony jogurt :)
smacznego!
Uwielbiam! Tutaj tez sa do kupienia takie (w tureckich sklepach przewaznie), ale tez w niektorych supermarketach sa na polkach. Przypomina mi to zsiadle mleko na ktorym moja babcia robila tzw. chlodniki. Raz kupilam w szkalnej butelce taki slony jogurt dla orzezwienia i jadac autobusem otworzylam go zeby sie napic(lub tez zjesc), a on byl w jednym kawalku i "wypadl" mi z butelki na twarz. Nie caly, ale spory jego kawal. Z jednej strony bylam wsciekla, z drugiej smiac mi sie chcialo. Ja do takich jogurtow dodaje duuuuuzo pieprzu, pokrojonego ogorka, duuuuuzo koperku, odrobine czosnku i w upaly tym sie odzywiam. Ogorka kroje bo lubie jak mi chrupie. Tez taki jogurt tutaj w Kanadzie mozna kupic w restauracjach "Middle East Cuisine" w kubeczku ze slomka, juz przyprawiony. Raz kolezanka (Afganka) mnie namowila i bylo bardzo dobre, aczkolwiek smakowalo to "inaczej". Z czym jak z czym, ale z jedzeniem uwielbiam eksperymentowac!
OdpowiedzUsuńuuuu ale dlugie mi wyszlo, psieplasiam :)
Usuńhahaha! widac, widac pasje do jedzenia nawet w tym komentarzu ;))
Usuńz jogurtem na twarzy w autobusie, no musialo byc ciekawie ;)))
W niektorych czesciach Polski chlodniki sa popularne, u nas nigdy sie takich rzeczy nie jadalo, wiec dla mnie byla to ogromna nowosc.
A dlugoscia komentarza sie nie przejmuj, i pisz pisz :)
Maja pasje do jedzenia nawet widac, wystarczy spojrzec na mnie.
UsuńAyran - uwielbiam tak jak wyzej kupuje w sklepach tureckich - ale na twarzy nigdy mi nie wyladowal:))))) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTurecki ayran jest nie do pokonania! Mieszkając w Turcji wypijałam hektolitry ;))
UsuńJeśli napiszę, że nie przepadam za naturalnymi jogurtami, to będzie bardzo oględne stwierdzenie. Wydaje mi się jednak, że Twoje przepisy sprawią, że uznam te produkty za jadalne :-) Zarówno ten z solą i wodą, jak i ten z ogórkami zamierzam wypróbować. Dam znać.
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się opakowanie jogurtu, na którym jest znajomo wyglądająca krowa i super egzotyczne szlaczki-robaczki.
Szlaczki robaczki też mi się podobają :) Ostatnio znalazłam polski wafelek princessa a pod spodem napisy po arabsku, od razu buzia od ucha do ucha.
UsuńDaj znać jak spróbujesz któregoś z przepisów :)
Rzeczywiście wypróbowałem:jogurt grecki,oliwa z oliwek,ogórek lub cukinia,czosnek trochę soli i mninammm... dzieki:) czekam na wiecej ciekawych wiadomosci
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz jak mnie to cieszy!
UsuńCukinia??? mmm, ciekawy pomysł. Spróbuję :)