Witajcie!
Nie jest latwo wrocic do pisania po niemalze roku przerwy!
Wydaje sie, ze pomyslow sporo, bo i przeciez Ramadan byl, i duzo sie dzialo, i teraz Eid swietujemy.
W Dubaju przybylo rekordow. Odkrylam nowe miejsca w UAE, ktore chcialabym Wam przedstawic.Tematow rzeka, pomyslow w brod, a slowa jakos nie zbyt chetnie pojawiaja sie na ekranie, mysli chaotyczne a i wyslowic sie ciezko.
No! Skoro juz sobie ponarzekalam, to przechodze do rzeczy.
Biorac pod uwage powyzsze, pomyslalam, iz moze na poczatek luzne bazgroly pomoga mi wdrozyc sie w tryb pisania.
Mmmm, od czego mam zaczac? Gdzie sie w ogole zatrzymalam? Ostatni post byl po moim powrocie z Nigerii. Jak pewnie czesc z Was wie w Nigerii dopadlo mnie jakies chorobsko, ktore potem przez kilka miesiecy leczylam juz tutaj w Dubaju. W tym samym czasie postanowilam wywrocic swoje zycie do gory nogami i pewnego pieknego lipcowego dnia postanowilam zmienic pracodawce. Jak postanowilam tak i zrobilam i zlozylam wymowienie, tak sie zlozylo, iz dzien mojego wymowienia byl jednoczesnie moim ostatnim dniem w pracy. Najpierw ogromna radosc z wolnosci i euforia z wakacji, potem nowa praca, ogrom nowych obowiazkow, terminy, nadgodziny i ciezka praca. Jakby tego bylo malo, postanowilam tez zmienic mieszkanie ( i pare innych aspektow zycia ;)).
W ciagu 2 miesiecy moje zycie zmienilo sie o 180 stopni. Troche czasu zajelo, zeby sobie to wszystko poukladac, uporzadkowac, znalezc balans i zlapac oddech.
Hah, wynaturzam sie, jakby kogos to interesowalo :D
Ostatni post dotyczyl szalonych samochodow dubajskiej policji a w zwiazku z tym, ze ostatnio temat policji przejawial sie tu i tam to postanowilam podzielic sie z Wami paroma ciekawostkami. Kiedys opisze Wam dokladnie metody tutejszej policji na lapanie i karanie piratow drogowych. Dzisiaj wspomne tylko o jednym fakcie. W przeciagu kilku ostatnich miesiecy w UAE wydarzylo sie kilka smiertelnych wypadkow, ktore wydarzyly sie na pasie awaryjnym. Ktos wyprzedzal, ktos stal, ktos zjechal. Wiele ofiar smiertelnych. Policja emiracka od razu zareagowala i wprowadzila nowe prawo, stanowiace, w przypadku wyprzedzania, czy nieodpowiedniego uzycia pasa awaryjnego o jednym miesiacu wiezienia!
Dosc drastycznie, prawda? Co myslicie? Uwazacie, ze ta wizja kary utemperuje piratow drogowych?
Zeby nie bylo tak ponuro i groznie opowiem Wam historie, pokazujaca ludzka twarz policji :)
Kilka dni temu, Ramadan, pozna noc a moze juz wczesny poranek. Jade sobie grzecznie, w stylu arabskim (czyt: radio gra, ja rozmawiam przez telefon). Korki straszne bo to Ramadan, ludzie spiesza do lub z meczetow. W pewnym momencie samochod z mojej prawej strony chyba mnie uderza. Jestem skofundowana, glosno i w moim samochodzie i na zewnatrz, nie moge sie zatrzymac, bo to droga szybkeigo ruchu (4 pasy). Trabie i daje znac kierowcy, zeby zjechal na pobocze. On mnie ignoruje i sama juz nie wiem, czy faktycznie stuknal mi samochod czy nie. Dalej na niego trabie, migam swwiatlami - on dalej nic. Jade wiec za nim, robie zdjecia samochodu i tablicy rejestracyjnej. Zatrzymuje sie na poboczu i sprawdzam czy uszkodzil mi samochod. Sa jakies dwie rysy, nie za glebokie ale widoczne, w jednym miejscu kropka z odpyrsnietego lakieru. Osoba, z ktora rozmawiam przez telefon mowi, zeby dzwonic na policje. Ja sama juz nie wiem, czy dzwonic czy nie, czy uszkodzenia sa na tyle duze, zeby prosic policje o interwencje. W koncu dzwonie, odbiera operator, nakreslam mu sytuacje, na to operator mowi, ze policjant za moment do mnie oddzowni. Kilkanascie sekund pozniej, dzowni policjant, wyjasniam mu sytuacje, mowie, ze jestem troche zagubiona, bo nie wiem, czy powinnam policje angazowac czy nie...bo uszkodzen poza paroma zadrapaniami nie ma. Policjant jest naprawe cierpliwy i pyta czy chce zeby patrol przyjechal. Slyszy w moim glosie niepewnosc i wtedy mowi: zrob zdjecia uszkodzen i wyslij na moj numer komorkowy, ja ocenie czy przyjechac czy nie.
Kilka dni temu, Ramadan, pozna noc a moze juz wczesny poranek. Jade sobie grzecznie, w stylu arabskim (czyt: radio gra, ja rozmawiam przez telefon). Korki straszne bo to Ramadan, ludzie spiesza do lub z meczetow. W pewnym momencie samochod z mojej prawej strony chyba mnie uderza. Jestem skofundowana, glosno i w moim samochodzie i na zewnatrz, nie moge sie zatrzymac, bo to droga szybkeigo ruchu (4 pasy). Trabie i daje znac kierowcy, zeby zjechal na pobocze. On mnie ignoruje i sama juz nie wiem, czy faktycznie stuknal mi samochod czy nie. Dalej na niego trabie, migam swwiatlami - on dalej nic. Jade wiec za nim, robie zdjecia samochodu i tablicy rejestracyjnej. Zatrzymuje sie na poboczu i sprawdzam czy uszkodzil mi samochod. Sa jakies dwie rysy, nie za glebokie ale widoczne, w jednym miejscu kropka z odpyrsnietego lakieru. Osoba, z ktora rozmawiam przez telefon mowi, zeby dzwonic na policje. Ja sama juz nie wiem, czy dzwonic czy nie, czy uszkodzenia sa na tyle duze, zeby prosic policje o interwencje. W koncu dzwonie, odbiera operator, nakreslam mu sytuacje, na to operator mowi, ze policjant za moment do mnie oddzowni. Kilkanascie sekund pozniej, dzowni policjant, wyjasniam mu sytuacje, mowie, ze jestem troche zagubiona, bo nie wiem, czy powinnam policje angazowac czy nie...bo uszkodzen poza paroma zadrapaniami nie ma. Policjant jest naprawe cierpliwy i pyta czy chce zeby patrol przyjechal. Slyszy w moim glosie niepewnosc i wtedy mowi: zrob zdjecia uszkodzen i wyslij na moj numer komorkowy, ja ocenie czy przyjechac czy nie.
Na numer, ktory mi podal, wyslalam mu zdjecia zniszczen. Po chwili dzwoni i mowi, ze nie wyglada to zle. Nie koniecznie trzeba zakladac sprawe, ale zderzak wymaga malowania a on mi moze pomoc, ale w inny sposob. Patrol przyjechal po kilku minutach, policjant wzial numer samochodu, ktory spowodowal kolizje, natychmiast namierzyl, natychmiast zadzwonil, i zazadal, zeby kierowca przyjechal na miejsce gdzie stalismy. 15 min pozniej samochod podjezdza, policjant gada z kierowca, po chwili podchodza do mnie i kierowca proponuje, ze pokryje koszt malowania zderzaka :D :D :D
Obylo sie bez oficjanego policyjnego raportu, bez udzialu firm ubezpieczajacych.
Ja dostalam pieniadze na pokrycie szkod a drugi kierowca uniknal sprawy na policji.
Ja dostalam pieniadze na pokrycie szkod a drugi kierowca uniknal sprawy na policji.
Pozdrawiam Was cieplo, gratuluje tym co dotrwali do konca i zycze sobie i Wam, zeby nastepny post byl juz normalny :)
Aneta
Nawet nie wiesz, jak sie ciesze, ze Cie znow czytam!:D
OdpowiedzUsuńNic tylko zachwycac sie ta Dubajska policja, nie dosc ze sa szybcy, to jeszcze logicznie mysla. Na Cyprze nawet jak jest powazny wypadek, czeka sie godzine, dwie na przyjazd patrolu... zwlaszcza jesli dzwoni obcokrajowiec:/
Witam Cie Lemesosku ;)
Usuńwiesz, ze ostatnio mialam 2 kandydatow wlasnie z Lemesos! I oczyiwiscie o kim pomyslalam? o Tobie :)))) mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko w porzadku. Jak tylko moj laptop zacznie normalnie dzialac to mam nadzieje ponadrabiac zaleglosci blogowe.
a co do policji...az tak bym im nie slodzila...ale faktycznie, ten policjant byl nad wyraz pomocny :)
wow Anetka jak milo znów Cię :)) poczytać:)) buziaki
OdpowiedzUsuńdzieki kochana! :)
UsuńRzeczywiście policja pokazała klasę. Szkoda że w PL nie można liczyć na taką pomoc z ich strony.
OdpowiedzUsuńfajnie sie zachowal, to prawda :) ale mysle, ze:
Usuńa) wyjatkowym czlowiekiem byl
b) mial dobry humor
c) moj glos brzmial zalosnie i sie zlitowal
;)
Och, ja również bardzo się cieszę, choć trafiłam do Ciebie zaraz przez przerwą w nadawaniu. Nadrobiłam zaległości wstecz i teraz będę na bieżąco tu zaglądać, choć może nie zawsze się odzywać, bo ja z natury, to nieśmiała jestem ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z tropików w Polsce :))
zarzadzam zniesienie niesmialosci :) bo cala frajda w czytaniu Waszysch komentarzy, dyskutowaniu i pisaniu o tym, co Was ciekawi. Dlatego czekam na Twoje komentarze. Nie ma to tamto ;)
UsuńOstatnio myślałam.co się dzieje ze nie ma Twojego bloga;) super ze jesteś!
OdpowiedzUsuńdzieki :)))
UsuńA ja myslalam, ze mi sie gdzies po drodze Twoj blog zgubil:)) Dobrze, ze jestes:)
OdpowiedzUsuńJestem, jestem...dobrze, ze Ty tez jestes :))))
Usuńciesze sie ze moge poczytac te ciekawe informacje !! jak dlugo trwa Eid ? pozdrawiam swoja immienniczka :) Aneta
OdpowiedzUsuńdzieki imenniczko :) Eid al Fitr trwa 3 dni
OdpowiedzUsuń